Dlaczego powstał ten blog?

Zacznę od kilku słów wyjaśnienia. Wszystko zaczęło się od konta na Instagramie. Tam, po ponad roku od zostania mamą zaczęłam publikować zdjęcia Franka, w głównej mierze Jego stylówek. W życiu nie spodziewałam się, że zdjęcie 15 – miesięcznego chłopczyka, ubranego w szary płaszcz rozpocznie moją trwającą do dziś przygodę z social – mediami. Właśnie to zdjęcie zostało udostępnione przez mnóstwo innych profili, pytań o płaszcz nie było końca a mój profil zaczęło obserwować coraz więcej nowych osób. Społeczność rosła, nowych kont przybywało więcej i więcej. Dziś, w dniu pisania tego posta jest Was ponad 66 tysięcy. Za to, że ze mną jesteście bardzo Wam dziękuję.

Od tamtego zdjęcia (Franka w szarym płaszczu) moje konto ewoluowało. Początkowo były to w głównej mierze zdjęcia Frankowych outfitów, przeplatane naszymi wspólnymi zestawami mama – syn. Uwielbialiście je 🙂 W postach poruszałam głównie tematykę parentingową, wychowywania dziecka, macierzyństwa, ząbkowania, wakacji z dzieckiem, pierwszych słów, odpieluchowania itp… Na tamten czas faktycznie to w głównej mierze było moje życie – poza pracą skupiałam się na wychowywaniu dziecka. Wszystko, co się tyczyło Franka było dla mnie totalnie nowe i stad moje podniecenie tematem (chyba każda matka tak ma). Minął rok, dwa – minął etap ząbkowania, mleka modyfikowanego, pampersów, nieprzespanych z powodu ząbkowania nocy … Moje życie z powrotem wróciło na – powiedzmy – normalne, stare tory. Fakt, że w 2016 roku zostałam mama oczywiście zmienił je na zawsze, ale etap „głównie matki” już powoli mijał. Oczywiście to, że na jakiś czas w pewien sposób zapominamy o sobie na rzecz naszego dziecka jest jak najbardziej naturalne. Nie chodzi mi tu o to, że weszłam w stereotyp „matki w dresie, tłustych włosach i bez makijażu” tylko o to, że nie myślałam przez pewien czas o swoich nowych projektach, samorealizacji, pracy a nawet takich prostych, błahych sprawach jak regularny fitness czy wizyty u kosmetyczki. W tamtym czasie tego nie potrzebowałam. W centrum mojej uwagi było moje dziecko, jego wychowanie i codzienne życie z nim.

U mnie ten etap w pewien sposób minął naturalnie. Po jakimś czasie znów czułam, że potrzebuję przestrzeni jako kobieta. Nie tylko jako mama i żona. To był właśnie czas kiedy mój profil ewoluował. Częściej pojawiały się tylko moje zdjęcia, posty o tematyce kobiecej, o kobiecych problemach, o związkach ale również o kobiecych przyjemnościach.

Franczesko nadal jest obecny, ale nie jest to już tylko jego profil.

Piszecie do mnie. Oj piszecie i to sporo. Przeważnie w wiadomościach prywatnych. Niestety nie umiem odpowiedzieć każdej z Was, choćbym naprawdę bardzo chciała. Nie pozwala mi na to ograniczony czas bo przyznam szczerze, że ilość wiadomości jest na tyle duża, że gdybym chciała każdej z Was odpowiedzieć w sposób wyczerpujący (i najczęściej prowadzić z Wami konwersację) to brakło by mi doby. Żałuje tego bardzo bo profil jest dla mnie miejscem do wymiany zdań, wzajemnych inspiracji i motywacji. Nie czuję się specjalistką w każdej dziedzinie tym większa spoczywa na mnie odpowiedzialność, kiedy Wam odpowiadam i doradzam. Zawsze podkreślam, że ja bym tak zrobiła. Ty nie musisz, masz wybór, ale jeśli mnie pytasz to ja zrobiłabym właśnie tak.

Wasze wiadomości (a piszecie o rzeczach przeróżnych) zrodziły we mnie potrzebę mówienia na głos o sprawach ważnych dla kobiet. Opierając się na własnych doświadczeniach chcę Wam dawać wiarę we własne możliwości, pomagać w prostych codziennych czynnościach, pokazywać jak radzić sobie z przeciwnościami, jak walczyć o swoje, czasem docenić to, co się ma. Ale przede wszystkim chcę Wam pokazać i nauczyć Was, że możecie naprawdę dużo. Chcę żebyście pokochały swoją kobiecość, podkreślały ją i wykorzystywały. Dla każdej z nas sukces oznacza coś innego. A ja chcę Wam pokazać, że choć nie zawsze jest łatwo to każda z nas może go osiągnąć. Coś o tym wiem.

Dlatego powstał ten blog. Instagram nie daje mi tych możliwości.
Niestety według mnie treści na Instagramie są często pomijane przez użytkowników. Nawet zdjęcia tak naprawdę już się znudziły. Moim zdaniem, obecnie jest czas video i naprawdę dobrych, przyciągających uwagę zdjęć. Obserwatorzy najczęściej nie lubią czytać długich i trudnych tekstów. Scrollują dalej. Instagram rządzi się swoimi prawami.

Ja znów potrzebowałam przestrzeni do pisania. I jak potrzebowałam to sobie ją stworzyłam. Dosłownie i w przenośni.

Mam nadzieję, że chętnie będziecie tu zaglądać a to, co tu znajdziecie będzie dla Was wartościowymi treściami.
Życzę Wszystkim miłej lektury 🙂

5 thoughts on “Dlaczego powstał ten blog?

  1. Ten blog dużo może zdziałać! O sukcesie tak fajnie mi się to czytało, to vo napisałaś 🙂 ja czuję że stoję w miejscu mam takie właśnie poczucie ze nie robię kroku naprzód… Jestem na studiach Turystyka i Rekreacja skonczylam licencjat z zarządzania turystycznego teraz jestem na I roku studiów magisterskich na Menager hotelu.. Jestem młoda znaczy tak się też czuję mam 26 lat lubię swoją pracę i to co studjuje. W przyszłości chciałabym zostać menager sali restauracyjnej bądź hotelu. Czuję w sobie ze byłabym dobrym kierownikiem chodź tak się może tylko łatwo mówi. Siedze w branży gastronomicznej od 16 roku życia tylko wszędzie pracuje jako kelnerka. Chciałabym aplikować na wyższe stanowisko ale w pracy gdzie teraz jestem jest to malutka restauracja i stanowiska sa juz obłożone a gdziekolwiek składam Cv Każdy pyta o doświadczenie jak mam je nabyć jak nikt nie daje mi możliwości spróbowania.. Jak walczyć o swoje?

  2. Karola jestem z Tobą na insta i teraz tu na Blogu, wiesz że jesteś jedyną , mamą, kobietą, bizneswoman jaką czytam i oglądam codziennie. Zostaję z Tobą na wieki Amen
    Asia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *